Praca. Leń ze mnie, długo coś mi nie pasowało, dziś w końcu postanowiłem lekko wysunąć sztycę i zaraz się okazało, że jeździ się dużo wygodniej... ja się chyba nigdy nie zmienię :P
Głównie to miejsko kręcę i turystyka rowerowa też mnie pociąga. Na zawody co roku się wybieram i co roku odkładam na za rok ;)
Często się gubię, rozwalam sprzęt w pył przy zawrotnych prędkościach 20km/h i nieustannie trafiam na najgorsze deszcze. Dlatego nikt ze mną nie jeździ :D