Stanęło, że marzec i w końcu otworzyłem sezon. Bo zimą wciąż sobie nie radzę... :(
Trasa: Będzin -> Chruszczobród -> Będzin. Po drodze niestety i tak zaatakował mnie deszcz i śnieg, przez co inauguracja nie wyszła zbyt pomyślnie. Do tego z formy zrobiła się formalina, i trzeba będzie nieco popracować nad kondycją, żeby wstydu nie robić :P
Obozowiczów znów pojechałem odwiedzić. Zapraszali żeby zostać na noc, ale byłem mądrzejszy i dzięki temu miałem okazję sprawdzić jak się jedzie 3h w burzy z gradobiciem :]
Będzin -> Janów -> Myszków. Powrót byłby może i do samego Będzina, ale noc nie sprzyja jeździe po dziurawych drogach bez lamp oświetleniowych... no i te tiry...
Głównie to miejsko kręcę i turystyka rowerowa też mnie pociąga. Na zawody co roku się wybieram i co roku odkładam na za rok ;)
Często się gubię, rozwalam sprzęt w pył przy zawrotnych prędkościach 20km/h i nieustannie trafiam na najgorsze deszcze. Dlatego nikt ze mną nie jeździ :D