Vorden -> Utrecht

Deszcz. Mam go powoli dość. Naderwałem kabelek w liczniku, raz działa, raz nie. Jego funkcje przejmuje GPS. W jakimś małym miasteczku zaczepia mnie starsza pani (tak sporo po 80-tce) i pyta o przyczepkę. Nienaganny angielskim opowiada że co roku ogląda Tour de France, a jej syn też był skautem ale urósł i już nie jest :P Ogólnie wprawia mnie w lekki szok, zwłaszcza po tym jak mówi, że sama jeszcze czasem jeździ rowrem. Twardzi ci Holendrzy.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa mjree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]