Holzminden -> Detmold
Góry
Środa, 18 lipca 2007
· Komentarze(1)
Kategoria Wyprawa Wędrownicza 2007, Turystyczne
Holzminden -> Detmold
Góry nieco łagodnieją, ponoć to już ostatni dzień podjazdów - dalej ma być względnie płasko. Po cichu marzę o Holandii, tam na pewno żadne góry mnie nie zaskoczą ;).
Na obiad burżujsko wybrałem się do baru na pizzę. Dania przygotowywała Turczynka z hustą na głowie i ni w ząb angielskiego... na migi próbuję pokazać co ma być na moim placku, tymczasem z tyłu słyszę swojsko brzmiące "Kurwa stary,czekaj ja jej powiem". Tak, trafiłem na pierwszego Polaka za granicą. Trocheśmy pożartowali i poszedł, a ja mogłem zabrać się za szamanie mojej ulubionej peperoni.
Nareszcie znalazł się kamping z bezprzewodowym internetem. Pominiemy drobny fakt, że sieć WI-FI, pod którą się podłączyliśmy to było jakieś prywatne niezabezpieczone łącze ;P
Góry nieco łagodnieją, ponoć to już ostatni dzień podjazdów - dalej ma być względnie płasko. Po cichu marzę o Holandii, tam na pewno żadne góry mnie nie zaskoczą ;).
Na obiad burżujsko wybrałem się do baru na pizzę. Dania przygotowywała Turczynka z hustą na głowie i ni w ząb angielskiego... na migi próbuję pokazać co ma być na moim placku, tymczasem z tyłu słyszę swojsko brzmiące "Kurwa stary,czekaj ja jej powiem". Tak, trafiłem na pierwszego Polaka za granicą. Trocheśmy pożartowali i poszedł, a ja mogłem zabrać się za szamanie mojej ulubionej peperoni.
Nareszcie znalazł się kamping z bezprzewodowym internetem. Pominiemy drobny fakt, że sieć WI-FI, pod którą się podłączyliśmy to było jakieś prywatne niezabezpieczone łącze ;P


