[Dessau -> Wolmirsleben]
Słońce,
Sobota, 14 lipca 2007
· Komentarze(0)
Kategoria Turystyczne, Wyprawa Wędrownicza 2007
[Dessau -> Wolmirsleben]
Słońce, czuję się jak skwarek na patelni. Mam wrażenie, że opony przykleją mi się do asfaltu.
W niemieckich wioskach - w odróżnieniu od polskich - w zasadzie nie ma sklepów spożywczych. Za to z łatwością spotkać można salon samochodowy albo sklep z piłami łańcuchowymi.
Gorąca woda w bidonie smakuje ohydnie, stąd w akcie desperacji zatrzymuję się w maleńkiej przydomowej kafejce. Kafejka obrała obie chyba za cel inny gatunek klientów - szklanka coca-coli podana przez nieanglojęzyczną Niemkę kosztuje mnie... 2,50 euro! To była najdroższa cola w moim życiu. Do tego ciepła.
Słońce, czuję się jak skwarek na patelni. Mam wrażenie, że opony przykleją mi się do asfaltu.
W niemieckich wioskach - w odróżnieniu od polskich - w zasadzie nie ma sklepów spożywczych. Za to z łatwością spotkać można salon samochodowy albo sklep z piłami łańcuchowymi.
Gorąca woda w bidonie smakuje ohydnie, stąd w akcie desperacji zatrzymuję się w maleńkiej przydomowej kafejce. Kafejka obrała obie chyba za cel inny gatunek klientów - szklanka coca-coli podana przez nieanglojęzyczną Niemkę kosztuje mnie... 2,50 euro! To była najdroższa cola w moim życiu. Do tego ciepła.


